AnimPleks - Atelier twórczej pracowni animacji świetlnych w tafli plexi

Gratulujemy! Macie okazję zapoznać się z twórczością artystyczną jedynego w swoim rodzaju atelier celującego w wykonywaniu niestandardowych i nietypowych animacji świetlnych opartych mówiąc w dużym uproszczeniu na technice światłowodowej. Wolność twórczości artystycznej oznacza nieskrępowane i swobodne działanie człowieka, w którym przejawia się jego pomysłowość i indywidualne podejście do podjętego tematu. Wszyscy wiemy, że prawdziwa sztuka rodzi się na uboczu z najwyższego poruszenia najintymniejszych mocy duszy. Zafascynowany jestem różnorodną techniką wyrazu, ale najwięcej pasji budzi we mnie praca ze światłem. Poszukując nowych nisz nieodkrytych technik wydaje mi się, że trafiłem na możliwości ilustracyjne światła pomijane przez innych, eksperymentując z zaawansowaną techniką obliczeniową jaka dają komputery i fizycznymi właściwościami tafli plexi powstał przejmujący spektakl wizualny. Dzięki Bogu nie jest on kolejnym powielonym i udoskonalonym produktem marketingowym, tylko twórczą kontynuacją moich pasji i działalności artystycznej.

Temperatura barwowa światła jest w każdym przypadku inna – dla każdego źródła światła. Warto jednak zdawać sobie sprawę jakie lampy, generują jaką temperaturę światła, po to aby umieć je kreatywnie łączyć tak jak chcemy oraz wiedzieć na co zwracać uwagę. Podstawą dobrej temperatury światła jest fakt, aby obiekt oświetlany miała naturalną lub zamierzoną przez twórcę barwę. Posiadając jednak małą lampę LED i oświetlając nią mieszkanie o przekłamania nie tak trudno gdy temperatura światła, pierwszego i następnych planów całkowicie się miesza, a my tego nie kontrolujemy i uzyskujemy dziwaczne efekty. Oczywiście najprościej jest dążyć do jednolitej barwy wszystkich świateł, czasami jednak świadomie można od tego odstąpić a taka metoda manipulacji światłem  pomaga mi uzyskać rys autentyzmu, który widzowie moich prac tak sobie cenią. Stąd właśnie czerpię swoje inspiracje. Choć kocham indywidualne piękno najmniejszych owadów lub najczarniejszej wrony, ten mały świat zawarty w kawałku tafli plexi fascynuje mnie i wabi zmuszając nieodpartym imperatywem do popełniania kolejnych dziwnych efektów załamań i odbić świetlnych, które pozornie przeczą zdrowemu rozsądkowi. Mam nadzieję przekazać tę pasję Wam i doprowadzić wszystkich widzów moich pracy do wglądu w to co mam w duszy.

Jestem marzycielem. Zaczęło się od dziecięcej fascynacji grą światła w kroplach deszczu na szybie lub kwiatów z kryształów wody, które mróz maluje na oknach starych domów bez ogrzewania centralnego w jakim mieszkałem. Fotografuję i od czasu do czasu udaje mi się sprzedać swoje prace. Na życie zarabiam wykonując zawód kierowcy. Siedząc w kabinie samochodowej w różnych rodzajach pojazdów, pod różnymi szerokościami geograficznymi i patrząc przez różnego rodzaju szyby i inne wizjery, widząc jak załamuje, odbija i rozprasza się na krawędziach drobnych rys i różnego rodzaju zanieczyszczeń światło - tak jak inni w chmurach lub w testach Rorschacha badani widząc nieistniejące obrazy ludzi, przedmioty, zdarzenia, i sytuacje, które tak naprawdę nie istnieją - ja zobaczyłem to co chcąc utrwalić i pokazać innym zawieram w swoich pracach. To co tu prezentuję to tylko wierzchołek góry lodowej pomysłów, która pływa w mojej wyobraźni i czeka na urzeczywistnienie. Odniosłem takie wrażenie że społeczeństwo internetowe lubi pokazywać siebie, opisywać swoje życie (nawet intymne szczegóły) w internetowych pamiętnikach. Dlaczego tak się dzieje? Czy to czysta forma ekshibicjonizmu? Z mojego ekshibicjonizmu emocjonalnego wynika to co się tu dzieje. I stało się. Nie do końca wiem jak to się stało, ale ewidentnie się stało. Cały promienieję, odkąd zacząłem realizować swoje pomysły artystyczne a życie zaczyna smakować 10 razy lepiej!

Wpaść na pomysł wykonania grafiki animowanej w szklanej lub plastikowej tafli było łatwo.

Skonstruowanie zgrabnej konstrukcji nośnika także nie niosło większych problemów, ale stworzenie odpowiedniej techniki, która pozwala komputerowo przy wykorzystaniu technologii informatycznej kreować i zawrzeć w wirtualnej, sztucznej rzeczywistości wizje przedmiotów, przestrzeni i zdarzeń, które wyobrażam i które mogą reprezentować zarówno elementy świata realnego, jak i zupełnie fikcyjnego było znacznie trudniejsze.
Trudno pogodzić trzy parametry:
- rozdzielczość,
- kontrast,
- kąta widzenia.
Gdy ulepszałem jeden z parametrów, reszta traciła na jakości.
Zgranie ich zajęło mi parę lat trudów i doświadczeń, a przede mną jeszcze długa i trudna droga.

Obecnie moje prace są ograniczone kształtem prostokąta i maskującą brzegi ramką.
W następnej generacji moich prac mam zamiar zlikwidować ramki, i wprowadzić cieńszą pleksi, co pozwoli na uzyskanie lepszej rozdzielczości i pozostałych parametrów.

W dalszych planach o ile zajdzie taka potrzeba będę wycinać pleksi równo z nieregularnymi kształtami przedstawianych obiektów - zakładam, że to będzie następny etap rozwoju technik, które stosuję obecnie i spora innowacja.
Pod względem jakości przekazu przebije to tylko hologram, który choć jest techniką znaną i stosowaną od dawna nie jest tak tani i łatwy w instalacji jak to co ja proponuję widzom.

Uwolnienie obrazu od tła, tchnięcie w niego trochę życia; to było motto mego pomysłu. Motywy graficzne wykorzystywane w moich pracach są jak rzeźba wstawiona w przestrzeń, nie są przybite do ściany płótnem z ramą.
Założeniem jest połączenie wirtualnego obrazu z realnym otoczeniem. Brzmi to jak fantastyka, ale uważam, że trzeba zrobić krok w tą stronę, inną niż daje nam stara telewizyjna technika.
Holografia i technika światłowodowa jest to moim zdaniem kierunek jak przypuszczam, w którym podąży świat mediów i sztuki.

Rysunki na tafli plexi wykonane specjalną, opracowaną przeze mnie techniką wyglądają jak świetlne animacje komputerowe, które mogą służyć jako reklamy, logo lub obraz i grafika.